Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Ślubna kartka

Wakacje, to jednak okres, którego nie bardzo lubię. A to dlatego, że dzieci mają wolne, a tym samym ja mam więcej do zrobienia i nawet jak sobie coś zaplanuję, to marne szanse, żeby w całości to zrealizować, bo moi synowie zawsze znajdą coś czym zajmą mi sporą część dnia.
Od ostatniego posta trochę minęło, a miało być zdecydowanie mniej :). Jednak trochę się zdarzyło w międzyczasie. Młodszy syn zalał mi sokiem owocowym haft, który właśnie wyszywam. Szybko pod zimną wodę i na szczęście praca wygląda znośnie, choć w kilku miejscach zostały plamki, na szczęście w tych miejscach będę wyszywać, więc plamki znikną :) , ale przez ten mały wypadek straciłam wenę na ten obrazek. Gdy praca schła, zabrałam się za mały hafcik, na prośbę siostry. I tak oto powstała kartka ślubna.
 A tu w przybliżeniu. Do wyszycia tego wzoru wykorzystałam Aidę 18ct, mulinę Ariadnę i dodatkiwo czerwoną nić metalizowaną na serducho. Rozmiar obrazka 11cm x 15 cm, rozmiar kartki 24cm x 17 cm

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Prezent ślubny

Ciąg dalszy nadrabiania zaległości blogowych :)
Dziś pokażę Wam kolejną skończoną ostatnio pracę. Koleżanka poprosiła mnie o zrobienie jakiegoś fajnego obrazka na 30 rocznicę ślubu. Zastrzegła tylko, że nie może mieć żadnych świętych akcentów. Rozumiem, nie każdy lubi świętości. Pierwsze co mi do głowy przyszło to obrazek rąk firmy Vervaco. Tak więc zabrałam się za wyszywanie i tak oto powstał obrazek.
Obrączkę i bransoletkę zaakcentowałam dodatkowo złotą nitką.
Oprawiłam i gotowe.
Teraz mogę powiedzieć: "Wszyscy haftują ręce, haftuję i ja" :D

Dziękuję, że do mnie zaglądasz.

sobota, 12 września 2015

Prezent ślubny

I ostatni post dotyczący ślubu mojej siostry :).
Postanowiłam  dać siostrze w prezencie ślubnym wyhaftowany obraz. Dość długo zastanawiałam się nad wzorem. Wiele godzin spędziłam na przeglądaniu internetu w poszukiwaniu wzoru, który będzie "wow". W końcu znalazłam i od razu zabrałam się za haftowanie.
W pierwszej kolejności wyszyłam różę, następnie kontury pary i serca, a potem na spokojnie wszystko wypełniałam.


                                            
Na sam koniec zostawiłam sobie wyszycie daty i imion Młodej Pary. Zastanawiałam się nad różnymi alfabetami, ale w końcu zostałam przy tym, który wybrałam jako pierwszy.

Pracę uprasowałam, zrobiłam passe i wsadziłam w ramkę. I tak oto prezentuje się w całości :).

piątek, 11 września 2015

Weselny klimat c.d..

Jak wspomniałam wczoraj, dziś będzie o kartkach ślubnych.

Babcia i mama poprosiły mnie bym zrobiła 2 kartki ślubne, by mogły je wręczyć mojej siostrze w dniu ślubu. I tak kartkę dla babci zrobiłam w technice pergaminowej.

Natomiast drugą wymyśliłam sobie jako kartkę zapakowaną w pudełeczko, gdyż były poprzyczepiane do niej elementy trójwymiarowe i dodatkowo mama prosiła bym zrobiła miejsce na prezent :). Nie jest to typowa kartka ślubna, równie dobrze można by podarować ją z okazji np. Walentynek , bo bardzo dużo w niej serduszek :).







czwartek, 10 września 2015

Weselny klimat

Ślub już za nami, a ja znalazłam chwilkę, żeby uzupełnić wpisy z okresu przedślubnego i ślubnego mojej siostry, bo wtedy miałam ręce pełne roboty. Dziś będzie o zawieszkach. Jutro o kartkach ślubnych, a kolejny wpis o prezencie ślubnym.

Siostra poprosiła mnie o zrobienie zawieszek na butelki, więc zabrałam się za ich tworzenie. A zanim się za to zabrałam udałam się z siostrą do hurtowni pasmanteryjnej, gdzie siostra wybrała sobie kolory wstążek oraz kształt aplikacji, z których miały powstać zawieszki. I tak wybrała wstążki w kolorze ecru i niebieskim, a do tego aplikacje w kształcie kokardek również w kolorze ecru.
Wstążki podzieliłam na kawałki długości 25 cm, przyszykowałam igłę i nitkę (choć pewnie mógłby być klej na gorąco, ale jeszcze się nie dorobiłam :) ) i zabrałam się za składanie i zszywanie zawieszek.
Szło mi dość sprawnie, bo w sumie to tylko kilka pętelek i zawieszka gotowa. Poniżej połowa już za mną.
A tak się prezentowała cała setka zawieszek, a dokładnie 101, bo tyle udało mi się zrobić. A żeby się nie pogniotły i nie popsuły to zawiesiłam je na listewce i wyglądało to tak :)
Najważniejsze, że Młodej Parze się podobało :) , a i nie tylko im, bo dostałam zlecenie na kolejną porcję stu zawieszek, tylko te będą częściowo w innym kolorze i z inną aplikacją.