Jakiś czas temu koleżanka pokazała mi przepis na placki z kaszy manny, który znalazła na tym blogu. Przepis na tyle mnie zaciekawił, że postanowiłam go zrobić. Banalnie prosty, 5 składników, które zawsze są u mnie w domu, więc szybko zamieszałam wszystko i usmażyłam. I to był strzał w dziesiątkę, bo mój młodszy syn, który ostatnio przechodzi etap niejadka, spałaszował 7 placuszków i zjadłby więcej, ale jak to powiedział: "brzuszek już pełny".
Dziś chłopaki chcieli coś zjeść na kolację, tylko sami nie wiedzieli co. Więc, pomyślałam, czemu by nie placki. Szybko zrobiłam rekonesans, czy wszystko jest i przygotowałam placuszki.
Placuszki z kaszy manny
Składniki:
1 szklanka kaszy manny
1 szklanka mleka
2 jajka
2 łyżki cukru
50 g masła
Wykonanie:
Kaszę zalałam mlekiem i odstawiłam na około 20 minut, by płyn się wchłonął. Dodałam cukier, roztopione masło i żółtka, i zmiksowałam. Białka ubiłam na pianę, dodałam do reszty składników i delikatnie wymieszałam. Na rozgrzanej patelni łyżką kładłam niewielkie placuszki i smażyłam je z obydwu stron na złotobrązowy kolor.
Moi chłopcy zjedli placki bez żadnych dodatków, nie nadążyłam smażyć, tak szybko znikały z talerza, natomiast swoją porcję polałam syropem daktylowym. Na szczęście udało mi się uwiecznić na zdjęciu kilka placków :)
Wyglądają przepysznie:)
OdpowiedzUsuńI takie są, naprawdę polecam :)
Usuń